Muzeum Żeromskiego w Nałęczowie

Przechadzając się po cmentarzu ewangelicko-reformowanym w Warszawie, można napotkać nagrobek sławnego polskiego pisarza – Stefana Żeromskiego. Wiele osób kojarzy go z Warszawą, jednak niewiele wie, iż autor „Ludzi bezdomnych”, „Siłaczki” lub „Syzyfowych Prac” czerpał inspirację garściami z uzdrowiskowej miejscowości Nałęczów. Ba, można pomyśleć, że to właśnie tutaj na zawsze zostało jego serce. Jan Koszyc-Witkiewicz przyjmując zlecenie wybudowania domu w Nałęczowie na pewno nie wiedział, że za ponad sto lat w budynku będzie znajdować się chętnie odwiedzane muzeum. Co prawda nie jest ono poświęcone jemu samemu, jednak z pewnością byłby zadowolony, wiedząc iż budynek nie służy tylko jako baza noclegowa dla właścicieli i ich gości. W 1905 roku Stefan Żeromski znalazł tu swoje miejsce, w którym pisał, szukał inspiracji i po prostu żył. Mikroklimat w pięknej miejscowości pozwolił mu dokończyć „Dzieje grzechu”, napisać „Dumę o hetmanie”, „Różę” i „Słowo o bandosie”. Niektórzy nawet twierdzą, że właśnie z tych ziem pochodzą postacie z „Ludzi bezdomnych” i „Siłaczki”. Drewniana budowla z dachem pokrytym gontem jest tak naprawdę budynkiem z jednym pomieszczeniem i gankiem, gdzie można było niegdyś wypić kawę. Niegdyś, ponieważ dzisiaj jest to zabronione zwiedzającym.

Stefan Żeromski postanowił wydać polecenie budowy swojej pracowni w Nałęczowie tuż po otrzymaniu honorarium za wydawanie „Popiołów”. Była to powieść odcinkowa publikowana w Tygodniku Ilustrowanym między rokiem 1902 a 1904, która wzbudziła dość duże zainteresowanie czytelników. Dzięki temu Żeromski mógł sobie pozwolić na kupno letniego domu w Nałęczowie. Zresztą miłość do Nałęczowa zaczęła się już wcześniej, bo w 1890 roku pisarz stał się nauczycielem dzieci Michała Górskiego, czyli ówczesnego właściciela dóbr. W 1895 roku publikując w Kurierze Warszawskim omawiał zalety przyjazdu do uzdrowiska, a także liczne atrakcje czekające na turystów po przyjeździe. Nic więc dziwnego, że trzy lata po śmierci znanego pisarza, powstało tu muzeum poświęcone jego życiu i twórczości. Obecnie wchodzi ono w skład Muzeum Lubelskiego. W ogrodzie za budynkiem można zobaczyć mauzoleum syna pisarza i jego żony Oktawii, czyli Adama Żeromskiego. Autor wielu lektur wchodzących dzisiaj w skład literatury obowiązkowej uczniów polskich szkół zachwalał walory Nałęczowa, który już wtedy słynął z pijalni wód, świetnego miejsca do wypoczynku oraz podreparowania nadszarpniętego zdrowia. Warto wziąć z niego przykład i zakochać się w Nałęczowie.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>